Co się tam dzieje?

Chciałbym dowiedziec się co myślicie o obecnej sytuacji Izraela. Jak możecie odnieść się do jego położenia w świecie zdominowanym przez państwa arabskie. A przedewszystkim chciałbym abyście wyrazili swoja opinię na temat interwencji w Libanie. Czy to było słuszne? Czy Izrael miał prawo podjąć takie działania? Napiszcie jak traktowny jest waszym zdaniem Izrael teraz. Ja swojej opini narazie zamieszczać nie będę. Mam nadzieję, że ktoś podejmie ten temat. Chciałbym skonfrontować swoje zdanie z waszymi poglądami.

Tags: 

Komentarze

Sprecyzuj o czym ma traktowac ten temat. Izrael jest dosc popularnym tematem roznego gatunku rozmow, wiec nie wystarczy powiedziec, ze sie chce "pogadac o tym co tam sie dzieje" ;-)

Hmm Tan oczywiście precyzuje. Generalnie chodzi mi o to, że Izrael staje sie ofiara politycznych gierk Teheranu. Iran osiąga coraz większe wpływy w regionie. Jest poważnym zagrożeniem a nikt nie jest w stanie z nim walczyć w chwili obecnej. Wiesz z pewnoscią, że Hezbollah, jedna ze stron konfliktu w Libanie była i jest sterowana oraz finansowana przez Iran. Liban skolei nie zrobił nic gdy Nasrallah powiękrzał swoje wpływy i armię. Podczas konfliktu Liban prosił o pomoc sił miedzynarodowych, prosił o pojednanie. Gdzie była ta szlachetna postwa Libanu gdy Hezbollah bombardował z terytoriumtegopaństwa miasta izraelskie? A teraz rezolucja ONZ jest kością niezgody. Gdy Izrael zaczął bronić swoich interesów, wkroczyły oczywiście siły pokojowe. A dlaczego nikt nie zajął się Hebollahem? Niewiadomo. Za przyjecie rezolucji i oddanie kontroli wojskom pokojowym Izrael teraz płaci. Dał pretekst organizacjom terrorystycznym do podburzania społeczeństwa. I na tyle zdała się interwencja zachodu. Izrael jest silnym państwem z silną armią ale jakie nispodzianki przygotują mu jeszcze armie arabskich fanatyków tylko Bóg i Ahmadinedżad raczą wiedzieć.

Izrael polityczna ofiara gierek Teheranu ??
Po pierwsze to Izrael zaatakował Liban nie odwrotnie i nawet względy bezpieczeństwa nie miały z tym nic wspólnego. To była agresja. Dziwne że dopytujesz się gdzie było ONZ jak Hezbollah wysyłał katiusze, gdzie zgineło kilkanascie osób,  nic nie wspominajac o ponad tysiącu zabitych cywilów libańskich. Teraz w Izraelu trwa sledztwo o uzywanie smiercionosnych bomb kasetnowych które Izrael zrzucił setki na miejsca zamieszkałe przez cywili i to juz po podpisaniu rozejmu.
Cos bardzo tendencyjny ten komentarz.

Zh, skoro ostrzeliwanie innego państwa nie jest agresją, to co nią jest?

Czy ostrzeliwanie Hezbollahu było przed atakiem Izraela czy w trakcie? Przejrzałem wszystkie najważniejsze portale , instytuty zajmujące się badaniami nad terroryzmem i Hezbollah nie przeprowadził żadnej operacji zbrojnej w 2006r. do momentu agresji Izraela. Nawet porwanie żołnierzy którzy wedle większości (nie wszystkich) źródeł zostali uprowadzeni na terenie Libanu, nie moze uchodzic za akt agresji.
Oczywiście zdarzały sie w latach 2005-2006 incydenty zbrojne, niepisany rozejm naruszały obie strony.

zh napisał:

Czy ostrzeliwanie Hezbollahu było przed atakiem Izraela czy w trakcie? Przejrzałem wszystkie najważniejsze portale , instytuty zajmujące się badaniami nad terroryzmem i Hezbollah nie przeprowadził żadnej operacji zbrojnej w 2006r. do momentu agresji Izraela.

Możesz mnie oczywiście zbanować prawo administratora czy moderatora.
Teraz nie mam czasu bo spieszę sie na uczelnię, sprawdziłem najwiękjszy oprócz RANDa amerykański instytut badań nad terroryzmem TKB oraz największy izraelski ICT (Institute for Counter-Terrorism, Interdisciplinary Center (IDC), Herzliya), nie posądzałbym ich o stronniczość.
zrobiłem tak jak ty dałem w google "Hezbollah military operations 2006", żeby było sprawniej dodałem owe "300" i znalazłem
informacje IRAŃSKIEJ agencji prasowej o wystrzeleniu 300 rakiet przez Hezbollah ale już w trakcie wojny lipcowej. Zob.http://english.farsnews.com/newstext.php?nn=8505110528 link za wikipedią. Czy oto chodziło ??

Można sie nie zgadzać lub nie, może pokazać że gdzieś mijam się z prawdą ale nie wmawiaj mi że np. czegos nie sprawdziłem ĹťADNEGO portalu.

naprawde pozdrawiam

Z moich informacji wynika że rację ma Tan. Do tego- wybacz, ale nie mogę się z tobą zgodzić że porwanie żołnierzy nie było aktem agresji.

http://www.mfa.gov.il/MFA/Terrorism-+Ob … May%202000

Własnie wszedłem na podana przez Ciebie stronę.
czyli na http://mfa.gov.il
podstrona terroryzm
kolejna: Terror from Lebanon

a nastepnie podana jest jedna informacja o jednej katiuszy (nie 300!!)

tan- ja nie mam złych uprzedzen ani złych intencji, podyskutujemy o faktach i konflikcie bez osobistych animozji. Owocnego dialogu.

Qba wytłumacz mi dlaczego uważasz, że uprowadzenie żołnierzy obcego wojska na terytorium własnego państwa, (żołniezry uprowadzono na terenie Libanu-misja zwiadowcza, rozpoznawcza-nie wiem) gdy nie ma podpisanego pokoju między tymi pańastwami uważasz za agresję ??

Zh, w kwestii technicznej - co to znaczy jedna katiusza? Jeden pocisk czy jedna wyrzutnia? Wyrzutnia BM-21 GRAD, najpopularniejsza "katiusza", wystrzeliwuje jednocześnie salwę 40 pocisków kalibru 122mm.

Jedyna informacja o ataku Hezbollahu wobec państwa Izrael w 2006 r. do wojny lipcowej: Ĺťródło podał tan:
27 May 2006 - An IDF soldier was wounded when Katyushas were fired at an army base at Mt. Meron in the upper Galilee

Tan
możesz mi podac skąd zaczerpnąłes informacje o 300 rakietach, ja nie piszę że kłamiesz czy znowu kłamiesz. Ty tak napisałes juz w pierwszym poście wobec mojej osoby. Ja poprostu grzecznie sie pytam o źródła. Jak widzisz ja podajac swoje źródła nie opierałem się na lewackich czy arabskich, tylko izraelskich i amerykańskich.

Myslalem, zeby zedytowac swojego posta - czesto mnie ponosi w dyskusjach o BW. Sensowniej jednak bedzie przeprosic, wiec to wlasnie robie.

Przyklad dokumentu MFA przytoczylem, bo mowiles ze Hezbollah nie odpowiada za zadne operacje militarne w 2006 roku i dlatego, ze nie pamietam gdzie czytalem duzy raport o ich dzialalnosci w ostatnich latach (z niego pochodzila liczba).

Co prawda jest to tekst adresowany do Qby, ale forum to forum, wiec rozumiem, ze i ja moge odpowiedziec.

zh napisał:

Qba wytłumacz mi dlaczego uważasz, że uprowadzenie żołnierzy obcego wojska na terytorium własnego państwa, (żołniezry uprowadzono na terenie Libanu-misja zwiadowcza, rozpoznawcza-nie wiem) gdy nie ma podpisanego pokoju między tymi pańastwami uważasz za agresję ??

Już Ci odpowiadam.
Zgodze się że sytuacja Hezbollahu nie jest unormowana. Z drugiej strony Hezbollah to partia polityczna, jesli chodzi o uznanie jej za org. terrorystyczną to Hezbollah nie jest uznany za organizacje terrorystyczną przez rzadne instytucje międzynarodowe (ONZ, UE) a jedynie przez 4 państwa świata (USA, Izrael, WB i jeszcze jedno Kanada lub Australia).
Hezbollah funkcjonuje jako swoiste państwo w państwie. Jednak są to Libańczycy operujący prawnie lub pozaprawnie na swoim terytorium. U nas w polsce jest przepis o tzw. obywatelskim zatrzymaniu (w większości krajów) jest tzn. jak złapiesz przestepcę na gorącym uczynku możesz go zatrzymać (wezwac policję względnie doprowadzic na policję). Zatrzymania żołnierzy dokonali Libańczycy na swoim terytorium, uważasz że nie mieli prawa? Pomijam fakt, może ważny że był to Hezbollah, dodam jeszcze że Hezbollah zaraz po zatrzymaniu ogłosił chęć wymiany żołnierzy na Libańczyków w więzieniach izraelskich.

Co do wojny, oficjalnie był przeciwko hezbollahowi, problem stanowi fakt iz zgineło ponad 1000 cywili niezwiązanych z Hezbollahem a atakowana była głównie infrastruktura państwowa (nie z hezbollahu a le państwowa) - drogi, mosty, lotnisika.
Zgodze z "nie mielismy do czynienia z wojna Z Libanem, tylko z wojna W Libanie", zauważ obiektywnie - obce państwo dokonuje agresji na inne państwo, niszczy jego infrastrukturę, wojska tego państwa nie reagują, dlatego wojna w Libanie a nie przeciwko. Jedyna siłą która stawiła opór był Hezbollah, który wygrał ta wojną, zwiększył swój potencjał militarny (przed wojna miał ponad 30 tysięcy rakiet w miesiąc po wojnie 45 tysięcy - ).

Zaraz znajdę Ci wiadomośc łacznie z mapką gdzie porwano żołnierzy, ale powiem od razu szczerze nie słyszałem o sytuacji aby bojówki Hezbollahu przecisneły sie przez niesamowicie zabezpieczoną granicę na teren Izraela i z jego terytorium uprowadziły zołnierzy.

Izraelskich żołnierzy uprowadzono w libańskiej wsi Aita al-Shaab.
To akuratnie jest wikipedia, ale znajdziesz tez naukowe opracowania:

A total of seven army posts "reported taking fire at the same time, coordinated attacks that knocked out surveillance cameras." The attack had knocked out command communications with the convoy. Twenty minutes passed until Staff Sgts. Ehud Goldwasser, 31, and Eldad Regev, 26, were confirmed to be missing from the first vehicle, while the gunmen "fled through olive orchards to the Lebanese border village of Aita al-Shaab."[2]Wilson, Scott (2006-10-21). Israeli War Plan Had No Exit Strategy: Forecast of 'Diminishing Returns' in Lebanon Fractured Unity in Cabinet. Washington Post. Retrieved on 21 October 2006.

Wystarczy że wpiszesz w google Aita al-Shaab lub Ayta ash Shab

No to mamy ciekawa sytuacje, bo ja poki co takze moge zacytowac tylko Wikipedie (tak jak mowilem - jestem w szkole, wieczorem do tego przysiade), ktora mowi jako zywo cos takiego:

The conflict began when Hezbollah fired Katyusha rockets and mortars at Israeli military positions and border villages, diverting attention from another Hezbollah unit that crossed the border, kidnapping two Israeli soldiers and killing three others.[

Dla jasnosci, ze nie chodzi o czyjas zla anielszczyzne (moja badz Twoja), przetlumacze:

Konflikt rozpoczal sie, gdy Hezbollah ostrzelal rakietami katiusza i mozdzierzami izraelskie pozycje wojskowe i przygraniczne wioski, odwracajac uwage od innego oddzialu, ktory przekroczyl granice, porwal dwoch zolnierzy izraelskiej i zabil trzech innych.

Tu masz zrodlo: http://en.wikipedia.org/wiki/2006_Israe … n_conflict

Jesli mozesz, umowmy sie na zbiorke amunicji (linkow) na wieczor i wtedy zobaczymy gdzie wlasciwie i kto kogo zaatakowal. Bez ironii - widocznie ktores (moje, badz Twoje) zrodla klamia. Jest przynajmniej barwnie :-)

Edit: Jednak ciezko sie oderwac. Obawiam sie, ze jednak nie masz racji - nie moge nigdzie znalesc informacji o tym, ze wojna sie rozpoczela w Libanie. Chronologia (potwierdzona miedzy innymi przez G7, ktory akurat sie odbywal) wyglada tak:
Hezbollah ostrzelal posterunki graniczne i wioski, przekraczajac granice i zabijajac trzech zolnierzy i porywajac dwoch innych. Izraelczycy natychmiast WYSLALI POSCIG, KTORY WKROCZYL DO LIBANU i tak wdal sie w walke, w ktorej zginelo 5 innych zolnierzy (czolg wjechal na mine). I dalej konflikt potoczyl sie, tak jak pamietamy.

Chetnie wrócę do tej rozmowy, teraz tylko w skrócie bo bardzo mnie terminy pewnego tekstu gonią.

Jesli mozesz, umowmy sie na zbiorke amunicji (linkow) na wieczor i wtedy zobaczymy gdzie wlasciwie i kto kogo zaatakowal.

NIe jestem tu na wojnie i z nkim nie chcę wojować, a jedynie prezentowac poglądy, czy dyskutowac.

Ale co do faktów, sama wikipedia (choć to jest nie zwsze dobre źródło) pisze że są kontrowersje co do miejsca uprowadzenia zołnierzy. Pisze iz Hezbollah znalazł jakąś dziure w "płocie" granicznym przeszedł na stronę izraela, zaatakował, zabił 3 uprowadził 2, i wycofał się. Miało się do zdarzyc gdzies pomiędzy Zarit a Szetula, operacja Hezbollahu miła trwać 10 minut, a następnie z prawdopodobnie z rannymi tą samą droga tą sama dziurą wycofali sie idąc na piechote kilka kilometrów (z Zarit do Ajta asz shab jest około 5km), po 20 minutach został wysłany czołg który "nie złapał" kidnaperów. Izrael mógł całe zajście pokazac gdyz cały czas przez satelity kontroluje całą granicę. Poza tym ucieczka na piechote z dwoma zołnierzami wrogiej armi, przez kilka kilometrów (sądzę że 2-4) nie byłaby na tyle szybka aby uniknąc pościgu.

Nie chce się sprzeczać o lokalizacje bo na szybko przejrzałem kilka róznych portali, instytutów, gazet i sa rozbiezności, i sądzę że nie dojdziemy prawdy, nawet pokazujac źródła. One wszystkie czerpały wiadomości tylko z dwóch źródeł albo z IDF albo z Hezbollahu. Innych swiadków zdarzenia nie było. Kto miał wiekszy wpływ na gazety tego wersja była bardziej pokazywana.

zh napisał:

Chetnie wrócę do tej rozmowy, teraz tylko w skrócie bo bardzo mnie terminy pewnego tekstu gonią.

Ale co do faktów, sama wikipedia (choć to jest nie zwsze dobre źródło) pisze że są kontrowersje co do miejsca uprowadzenia zołnierzy. Pisze iz Hezbollah znalazł jakąś dziure w "płocie" granicznym przeszedł na stronę izraela, zaatakował, zabił 3 uprowadził 2, i wycofał się. Miało się do zdarzyc gdzies pomiędzy Zarit a Szetula, operacja Hezbollahu miła trwać 10 minut, a następnie z prawdopodobnie z rannymi tą samą droga tą sama dziurą wycofali sie idąc na piechote kilka kilometrów (z Zarit do Ajta asz shab jest około 5km), po 20 minutach został wysłany czołg który "nie złapał" kidnaperów. Izrael mógł całe zajście pokazac gdyz cały czas przez satelity kontroluje całą granicę. Poza tym ucieczka na piechote z dwoma zołnierzami wrogiej armi, przez kilka kilometrów (sądzę że 2-4) nie byłaby na tyle szybka aby uniknąc pościgu.

Nie chce się sprzeczać o lokalizacje bo na szybko przejrzałem kilka róznych portali, instytutów, gazet i sa rozbiezności, i sądzę że nie dojdziemy prawdy, nawet pokazujac źródła. One wszystkie czerpały wiadomości tylko z dwóch źródeł albo z IDF albo z Hezbollahu. Innych swiadków zdarzenia nie było. Kto miał wiekszy wpływ na gazety tego wersja była bardziej pokazywana.

Co do krytyki to przeczytałeś cała informacje na wikipedii. Krytyki nie było, bo państwa mniej chętne Izraelowi (Rosja, Chiny, czy Francja) rozgrywały swoja rozgrywkę. Jak pamiętasz początek lipca do był okres największego nacisku na Iran jesli chodzi o wzbogacanie uranu. Dzieki zielonemu światłu od swiata izrael zajął się Libanem (Hezbollahem) a Iran zyskał przynajmniej 4 miesiące.

Pisałem że uprowadzenie zołnierzy było przyczyna wojny, a zołnierze byli na terytorium Libanu, tak pisałem. Nie że wejście IDF było przyczyna wojny.

Masz racje co do faktow, mylisz sie co do ich interpretacji [...] Podawales to jako fakt, nie miales potrzeby przytaczac dowodow na swoja teze.

Teraz metodologiczna zagrywka, ok. Nie używam (staram się nie używać) pejoratywnych znaczeń w stosunku do drugiej osoby.

Co do samego zarzutu, są informacje, nawet wikipedia pisze ze Hezbollah i rząd libanski twierdzi że to IDF naruszył granicę a uprowadzenie miało miejsce na terytorium Libanu.  Tutaj nie ma interpretacji. Tutaj sa fakty, z których nie dowiemy sie jak było, bo nie mai innych źródłe niż IDF i Hezbollah. Można powiedziec że interpretujemy pewne źródła.

Co do kwestionowania faktów przez państwo czy instytucje międzynarodowe. Kto ma na to wpływ i czy nawet bezprawna operacja spotkałaby się z krytyką. Nie ma dwubiegunowego swiata, jest jedno mocarstwo. czy jakieś państwo skrytykowało USA bo zaatakował Irak, czy ONZ nałozyła sankcję ?? Czy ONZ nie została przez Powella wprowadzona w błąd i jakie konsekwencje zostały wprowadzone.
I co z tego

Przypomne że juz po rozejmie i wprowadzeniu oddziałów ONZ, Izraelskie mysliwce namierzały okrety francuski, gdzie nie tylko nie  miały prawa latać a co dopiero opbierac za cel oddziałów ONZ. Sprawa się rozmyła.

zh napisał:

Masz racje co do faktow, mylisz sie co do ich interpretacji [...] Podawales to jako fakt, nie miales potrzeby przytaczac dowodow na swoja teze.

Teraz metodologiczna zagrywka, ok. Nie używam (staram się nie używać) pejoratywnych znaczeń w stosunku do drugiej osoby.

Pisales o szczerych intencjach i checi dyskusji a teraz zarzucasz mi bezpodstawnie obraze. Co jest tym pejoratywnym okresleniem? Czy gdzies sie minalem z prawda? Czy nie jest prawda, ze pisales o ataku na wojska Cahal na terenie Libanu, jak o fakcie i nie przytoczyles (dopoki nie postawiono o to pytania) zadnych dowodow?

Chodzi o to że jak zaczyna się dyskusja wyjeżdżasz z kawałkiem "mylisz się co do interpretacji", "nie miales potrzeby przytaczac dowodow na swoja teze". Poprostu w pewnym momencie rozpocząłes ponownie próbe dyskredytacji dyskutanta. Czy ja sie gdzies wypierałem, tego co napisałem ?? Wiem co napisałem, oboje zrobilismy analizę źródeł i wyszło co wyszło, że są dwie wykluczające sie wersje, opinia miedzynarodowa przyjęła wersję jednej strony.
W początkach naszej dyskusji zaden z nas nie przytaczał źródeł, ani ja ani ty. Ja się nie czepiam i nie wypominam , dalej tych 300 rakiet czy państwa palestyńskiego nad którego  stworzeniem miał rzekomo pracować Izrael (przepraszam że wtrociłem tekst z innego wątku)

To że sprawował kontrole nad Południowym Libanem tu juz pisałem.

"Ponadto dosc zaskakujace jest mowienie o oswiadczeniach rzadu libanskiego i Hezbollah osobno, skoro w momencie wybuchu wojny Hezbollah byl druga najwieksza sila polityczna w rzadzie w skladzie 5 ministrow".

Sam stwierdziłes że nie była to wojna z Libanem ale w Libanie. Teraz uznajesz Hezbollah za druga siłę polityczną, że działania rządu pokrywają się z działaniami Hezbollahu, za reprezentanta narodu, kontrolujacego dużą część państwa. Więc pozostaje zadać pytanie czy była to wojna z Libanem czy w Libanie skoro zrównujesz rząd libański z Hezbollahem. Może była to wojna z rządem ?

"Jesli probujesz dowiesc, ze instytucja ONZ, ktora nalozyla na Izrael wiecej potepiajacych sankcji niz na jakiekolwiek inne panstwo swiata jest proizraelska, to chyba raczysz kpic".

Teraz trochę przesadziłes a więcej nie zrozumiałeś mojego tekstu. Raczej odnosiło się to do USA niz Izraela. Nawet w Polsce została zablokowana debata sejmowa na temat Iraku. Ale sorry że wmieszałem USA w wątek. Jeśli juz wyjechałeś z tekstem o potępiających Izrael rezolucjach to wiekszośc z nich była w czasie dwubiegunowego świata. Jak pisałem realia się zmieniły. I nie chodzi mi o to że media sa zdominowane przez neokonserwatystów itd... nie jestem lewakiem. Jednak postrzeganie świata arabskiego i roli USA po 2001 roku uległo zmianie.

witam

Panowie bardzo sie ciesze, że założony przezemnie temat stał się tak żywy. Gratuluje wszystkim podjecia dyskusji. Zaznaczam, że od początku moimi intencjami było poznanie waszych opinie na temat Izraela oraz jego obecnej sytuacji. Ciesze się bardzo, że wypowiedzi są tak różne. Pozwala to na ocenę problemu z różnych punktów widzenia. Co jest niezwykle ważne.
Zh bardzo szanuje Twoje zdanie. By dobrze zrozumieć problem i racjonalnie ocenic sytuacje poterzebane są różne, czasem kontrowersyjne, wypowiedzi i opinie. Ktos kiedyś napisał "Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie mysli za wiele". Moim zdaniem bardzo mądre słowa. Warto by się nad nimi zastanowić.
zh jestes więc cennym uczestnikiem dyskusji.

Edit administratora: jak sam zauważyłeś to jest forum dyskusyjne, więc proszę o trzymanie się tematu i powstrzymanie od wycieczek osobistych.

Ostatnio edytowany przez tan (2007-02-09 10:26:29)

Boję się że dyskusje na temat gdzie zostali porwani żołnierze Izraelscy jest mgiełką która pozwala na odejście od ważnego tematu: Prawo międzynarodowe nie pozwala na karanie ludności cywilnej za akcje wojskowe armii kraju lub kryminalne akcje organizacji istniejących w danym kraju. Nie dajmy się zwariować. Celem agresji Izraela było zniszczenie południowego Lebanonu tak skutecznie, by dać nauczkę obywatelom tego kraju za popieranie Hezbollah. Prawo międzynarodowe nazywa karanie cudności cywilnej za zbrodnie wojenne. Tylko ochrona Izraela przez USA, i ich wspólne olewanie prawa międzynarodowego pozwala Izraelowi na bezkarność. I tak długo, jak świat będzie bezradny na to, że Izrael będzie bezkarnie lamać prawo międzynarodowe, tak długo będziemy współwinnymi tych zbrodni. Wyłączmy fonię: Jeśli mafia gliwicka porwie 3ch członków mafii katowickiej, a mafia katowicka zabije 1000 obywateli Gliwic, wysadzi w powietrze wszystkie mosty, szpitale, stacje benzynowe, wodociągi i slupy wysokiego napięcia by dać nauczkę gliwiczanom, że nie powinni tolerować mafii gliwickiej to jaka by była nasza opinia co do kryminalności tych ataków? I dla każdego który ma  problemy z tym przykładem zadaję pytanie: jeśli pierwsza rzecz, która ci przychodzi do głowy to że nie można porównywać winy za śmierci arabów  do winy za śmierć  gliwiczanin, to czy nie jesteś przypadkiem rasistą?

Jak się nie umie dbać o prawo we własnym kraju, to musi zadbać o to ktoś inny, komu to łamanie prawa(przez Hezbollah) bezpośredno szkodzi. Sprowadzasz państwo Izrael do tego samego poziomu co organizację Hezzbollah (mafia). Liban nie umiał zapanować nad własnym terytorium z którego to prowadzono działania zbrojne przeciwko Izraelowi to sam Izrael zajął się to sprawa, bo ochrona własnych obywateli jest zadaniem nadrzędnym państwa. I nic, powtarzam nic nie jest od tego ważniejsze.Państwo które tego nie robi to byt pozorny(Somalia, Liban, do niedawna Liberia) Przypomnę ze po ostrzelaniu patrolu żołnierzy francuskich w Wybrzeżu Kości Słoniowej, francuzi roznieśli w pył całą bazę armii WKS nie patrząc czy w pobliżu sa cywile czy nie, niszcząc karnie całe lotnictwo tego kraju.