Izrael: kobiety przykute lancuchem

Jesli maz nie zgadza sie na zydowski rozwod, i nie da swojej zonie get ( pisemny rozwod) jego zona staje sie agunah: przykuta lancuchem do malzenstwa. Jesli wyjdzie za maz jeszcze raz, jej dzieci z drugiego mallzenstwa beda mamzerim - typem bekarta, ktory moze tylko poslubic innego mamzerim, lub kogos "nawroconego" ale  nigdy nie moze poslubic pelnokrwistego zyda. Dzieci meza z drugiego malzenstwa sa zydami pelnokrwistymi.

W Izraelu nie ma pojecia slubu cywilnego, slub mozna tylko wziasc za zgoda rabbiego, i po otrzymaniu dokumentow z lokalnego mikveh.

Wszystkie sprawy sadowe co do malzenstwa i rozwodu sa przeprowadzane sa wylacznie przez sady religijne beit din - istnieje specjalny oddzial sadow beit din, zajmujacy sie trudnymi, ciagnacymi sie  przez lata rozwodami.

Jesli kobieta chce rozwodu, musi poprosic sad religijny rabbiniczny by wysluchal jej powodow do rozwodu, i zdecydowal czy jej powody mieszcza sie w kanonach Talmudu. Beit din wymaga proby pogodzenia stron, nawet po gwaltach, przemocy, wizytach malzonka u prostytutek.

Tylko po okresie tej proby pogodzenia, sad moze decydowac sie na zbadanie sprawy. Jesli sad wyda opinie ze sa podstawy do zlozenia pozwu o rozwod, moze nakazac mezowi  by dal zonie get. Malzenstwo musi jednak byc w separacji minimum siedem lat, a dodatkowo maz musi byc albo impotentem, albo homoseksualista albo uzywac przemocy.

Niestety sad moze, ale nie musi zdecydowac sie na wyegzekwowanie wyroku. Jesli maz nie chce dac rozwodu zonie, walka o get jest zmudna, dlugotrwala i rzadko wygrywana. Na przyklad wedle statystyk sadu rabinicznego z stydznia 1998, kary nalozono tylko 106 razy w uprzednich 3ch latach, a get udalo sie zdobyc w 43 wypadkach (3 latnim przedziale czasu z calego terytorium Izraela). Mezow posadzono w areszcie 2 krotnie w tymtezokresie. Nie jest rzadkie ze mezowie domagaja sie haraczu za wystawienie get, lub podpisania umowy, ze zona zrzeka sie wszelkich alimentow wobec siebie lub dzieci.

Sedzia Rabbi Moshe Morgenstern wpadl na dobry sposob zalatwiania sprawy, uzywajac nastepujacego argumentu: Malzenstwo jest kontraktem, i jesli jedna strona przygotowana jest smusic kobiete do zycia w celibacie i/lub bezdzietnie, wtedy ta osoba jest sadysta. Kobieta nie wiedziala ze jej narzeczony jest sadysta, popelnila pomylke wychodzac za maz, i ma prawo do anulowania malzenstwa. Niestety, urzad rabiniczny nie uznaje wyrokow Morgensterna.

Poniewaz urzedy rabiniczne nie wydaja pozwolen na sluby obywatela zydowskiego z obywatelem innej krwi, nie istnieje w Izraelu opcja slubu cywilnego pomiedzy rasami czy religiami.

Pary musza pobrac sie za granica. Cypr jest bardzo czesto uzywany w tym celu. Slub tak zawarty jest uwazany za legalny przez prawodawstwo Izraela.

www.hfienberg.com
&
www.ynetnews.com

Ostatnio edytowany przez Eva Jlassi (2007-03-22 16:59:31)

Tags: 

Komentarze

Znajduję tu parę niedomówień aczkolwiek generalnie zgadzam się z "intencją"
(jeśli dobrze ją rozumiem) postu.

"W Izraelu nie ma pojecia slubu cywilnego, slub mozna tylko wziasc za zgoda rabbiego, i po otrzymaniu dokumentow z lokalnego mikveh."

Oczywiście jeśli chce się ślub wziąć w rabinacie co koniecznym nie jest.
Można wziąć ślub w kościele lub meczecie rabin wtedy nie jest potrzebny.
Rzeczywiście jednak jeśli się jest Żydem i chce pobrać to pozostaje jedynie Cypr.

"Wszystkie sprawy sadowe co do malzenstwa i rozwodu sa przeprowadzane sa wylacznie przez sady religijne beit din - istnieje specjalny oddzial sadow beit din, zajmujacy sie trudnymi, ciagnacymi sie  przez lata rozwodami.
Jesli kobieta chce rozwodu, musi poprosic sad religijny rabbiniczny by wysluchal jej powodow do rozwodu, i zdecydowal czy jej powody mieszcza sie w kanonach Talmudu. Beit din wymaga proby pogodzenia stron, nawet po gwaltach, przemocy, wizytach malzonka u prostytutek."
 
Oczywiście jeśli chce ponownie wziąć ślub w rabinacie tzn być w zgodzie z prawem rabbinicznym, religijnym  czy jak to się tam nazywa. Istnieją przecież "zwykłe" rozwody cywilne, do których rabini nosa nie wtykają tyle, że potem nie można już drugi raz zawrzeć małżeństwa w rabinacie - na Cyprze owszem.
Z tego punktu widzenia w Polsce jest jeszcze gorzej - w kościele w ogóle nie można
się rozwodzić ;-)

Znajduję tu parę niedomówień aczkolwiek generalnie zgadzam się z "intencją"
(jeśli dobrze ją rozumiem) postu.

"W Izraelu nie ma pojecia slubu cywilnego, slub mozna tylko wziasc za zgoda rabbiego, i po otrzymaniu dokumentow z lokalnego mikveh."

Oczywiście jeśli chce się ślub wziąć w rabinacie co koniecznym nie jest.
Można wziąć ślub w kościele lub meczecie rabin wtedy nie jest potrzebny.
Rzeczywiście jednak jeśli się jest Żydem i chce pobrać to pozostaje jedynie Cypr.

"Wszystkie sprawy sadowe co do malzenstwa i rozwodu sa przeprowadzane sa wylacznie przez sady religijne beit din - istnieje specjalny oddzial sadow beit din, zajmujacy sie trudnymi, ciagnacymi sie  przez lata rozwodami.
Jesli kobieta chce rozwodu, musi poprosic sad religijny rabbiniczny by wysluchal jej powodow do rozwodu, i zdecydowal czy jej powody mieszcza sie w kanonach Talmudu. Beit din wymaga proby pogodzenia stron, nawet po gwaltach, przemocy, wizytach malzonka u prostytutek."
 
Oczywiście jeśli chce ponownie wziąć ślub w rabinacie tzn być w zgodzie z prawem rabbinicznym, religijnym  czy jak to się tam nazywa. Istnieją przecież "zwykłe" rozwody cywilne, do których rabini nosa nie wtykają tyle, że potem nie można już drugi raz zawrzeć małżeństwa w rabinacie - na Cyprze owszem.
Z tego punktu widzenia w Polsce jest jeszcze gorzej - w kościele w ogóle nie można
się rozwodzić ;-)

Negev, żeby uściślić - czyli jest tak jak w Polsce, gdzie możesz wziąć ślub kościelny, i drugiego ślubu kościelnego nie dostaniesz, bo nie ma kościelnych rozwodów, ale możesz też wziąć ślub cywilny, rozwieść się, wziąć kolejny cywilny i tak dalej? Czy też istnieje jakiś przymus brania ślubu rabinicznego?

Izrael jest jednym z niewielu krajow,w ktorym nie ma cywilnego slubu.

30000 izraelitow rocznie pobiera sie w ceremonii religijnej. Kobieta musi oswiadczyc ze jest dziewica, musi milczec przez cala ceremonie, i nie wolno jej podpisac jej wlasnego kontraktu malzenskiego.

12000 osob rocznie nie pobiera sie w ceremonii religijnej. Jest to roznorodna grupa ludzi, ateistow, gojow, a takze zydow ze zbyt duza domieszka gojowskiej krwi ktorzy nie dostali pozwolenia na slub od urzedu rabbinowego.

Jedynym sposobem na slub cywilny jest pobranie sie za granica.

www.bbc.co.uk

W Izraelu rozwody cywilne nie istnieja. Rozwody religijne sa przeprowadzane przez sady religijne.

Narodowa Organizacja Kobiet Zydowskich

Necrotrup napisał:

Negev, żeby uściślić - czyli jest tak jak w Polsce, gdzie możesz wziąć ślub kościelny, i drugiego ślubu kościelnego nie dostaniesz, bo nie ma kościelnych rozwodów, ale możesz też wziąć ślub cywilny, rozwieść się, wziąć kolejny cywilny i tak dalej? Czy też istnieje jakiś przymus brania ślubu rabinicznego?