Izrael oskarżony o łamanie praw człowieka

IDF
Izraelska organizacja praw człowieka B’tselem oskarżyła rząd o używanie Palestyńczyków jako żywych tarcz podczas ostatnich starć w Nablusie. Izraelski Sąd Najwyższy zakazał takiej działalności dwa lata temu. Oskarżenia B’tselem pojawiły się po opublikowaniu nagrania, na którym widać, jak Izraelski oddział jest prowadzony w strefę walk przez Palestyńczyka. Sameh Amira, 24 latek z Nablusu, powiedział:

Kiedy prowadzili mnie przed sobą myślałem, że zginę. Spodziewałem się, że za chwilę mnie zastrzelą. Cały czas się bałem, byłem sterroryzowany. Spodziewałem się, że zostanę ranny, albo zginę na ich oczach.

[Izraelscy żołnierze] podeszli do mnie i powiedzieli “chodź tu”, po czym kazali mi iść przed nimi, prowadząc ich do jakiegoś domu. Jak tylko weszli do środka zaczęła się strzelanina.

Jessica Montell, dyrektorka B’tselem - izraelskiego centrum ochrony praw człowieka na terenach palestyńskich, powiedziała:

Decyzja Sądu Najwyższego w tej sprawie jest jasna. Sąd zabronił takiej działalności, a wojsko zobowiązało się do nie stosowania praktyki “żywych tarcz” na wrogich terenach. 

W przesłanej faxem wiadomości rzecznik armii oświadczył, że widział nagranie i nie dostrzega żadnych śladów złamania prawa. Dodał jednak, że cała sprawa zostanie zbadana wewnętrznie.

W trakcie ostatniej operacji antyterrorystycznej w Nablusie 50 tysięcy mieszkańców podlegało całodobowej godzinie policyjnej. Izraelczycy odcięli centrum miasta i rozpoczęli przeszukiwania dom po domu.

W trakcie walk zginął jeden Palestyńczyk. Wojsko oświadczyło, że znalazło trzy laboratoria materiałów wybuchowych i zatrzymało wielu podejrzanych.